Opowieści Lasku Wiedeńskiego


Ödön von Horváth OPOWIEŚCI LASKU WIEDEŃSKIEGO

 

przekład: Karolina Bikont

reżyseria: Andrzej Bartnikowski

scenografia: Anna Męczyńska

muzyka: Maria Rumińska

ruch sceniczny: Witold Jurewicz

 

Marianna, niewinna i naiwna, zakochuje się z wzajemnością w wyrachowanym karierowiczu Alfredzie... Sztuka Horvátha to nie komedia romantyczna z happy endem, ale Alfred przez chwilę ulegnie czystym uczuciom i na moment przestanie liczyć się z utratą dochodów i konsekwencjami. "Opowieści..." to raczej melodramat. Młodzi podejmą walkę o związek wbrew rozsądkowi, interesom i woli rodziny. Miłość zderzy się też z kryzysem ekonomicznym. W tle rozpisany na wiele postaci portret mieszczaństwa, bunt jednostki i rodzący się faszyzm.

 

Reżyser, Andrzej Bartnikowski, tak mówi o spektaklu: tekst Horwátha jest przestrogą. Tym bardziej przejmującą, że dopowiedzianą przez historię. Pisana na początku lat 30. sztuka oddaje stan ducha społeczeństwa austriackiego tuż przed dojściem nazistów do władzy w Niemczech. To swoista wiwisekcja życia wewnętrznego tych ludzi. Zwyczajnych jak my, mających swoje problemy i tak samo jak my obecnie, borykających się ze skutkami kryzysów ekonomicznych wstrząsających światem zachodu. Można śmiało założyć, że im większe podobieństwo między tym, co się dzieje teraz w nas a co działo się w tamtym społeczeństwie – tym realniejsza groźba, że wszystko znowu potoczy się w podobnym kierunku. Naprawdę, czuje się zimny dreszcz na plecach obcując z „Opowieściami Lasku Wiedeńskiego”.  Żadna z postaci naszej opowieści nie ma poczucia, że krzywdzi innych. Im więcej zła wyrządza, tym bardziej sama czuje się ofiarą. W swoim poczuciu robi wiele dla dobra kogoś innego. Im więcej tego „robienia dobra”, tym większe spustoszenia wokół. Bezradność egoisty wobec niemożności wyjścia poza pancerz własnego ego. Nie potrafi ę poddać tych postaci łatwym ocenom. Nie chcę. Wiem, że sam wiele razy zachowuję się właśnie tak jak one – krzywdzę kogoś w poczuciu, że mu pomagam lub że powinienem tak czynić w imię wyższego celu (jakże często wyższy cel jest zakamuflowanym interesem własnym!). Tak zostałem wytresowany. Wszyscy zostaliśmy. Dlatego stanowimy doskonałe obiekty do manipulacji. Wystarczy zabrać nam ekonomiczne poczucie bezpieczeństwa, abyśmy zaraz zapomnieli, że ci wśród których przyszło nam żyć, to istoty ludzkie takie jak my.  Mogę się buntować, ale nie mam żadnych szans w starciu ze społecznymi normami. Społeczeństwo dysponuje naprawdę szerokim wachlarzem represji: od odsunięcia się ode mnie najbliższych po odebranie mi możliwości zdobywania środków do życia.  Każde działanie będzie tylko uruchomieniem kolejnego mechanizmu społecznego, znalezieniem się na z góry wyznaczonych pozycjach. Możliwości manewru istnieją wyłącznie z pozoru, w istocie nie są niczym innym jak projekcją ślepego umysłu. Jedyne co naprawdę mogę, to próbować zrozumieć. Dlaczego robię coś czego nie chcę albo dlaczego w jakiejś sytuacji nie uczyniłem tego, co powinienem. Prawdziwe zrozumienie nie ma nic wspólnego z ciasnymi ograniczeniami ego. Przeciwnie – otwiera na doświadczenie tego, co zostało nam dane od samego początku – bycie człowiekiem.

 

Premiera: 20 marca 2015

Czas trwania: 1:30h

 

 

obsada:

Agnieszka Giza - Marianna
Paweł Parczewski - Alfred
Marzena Bergmann - Valerie
Marcin Kiszluk - Oskar
Cezary Ilczyna - Czarodziej
Marian Czarkowski - Rotmistrz
Marcin Tyrlik - Herlinger
Dariusz Poleszak - Erych
Irena Telesz-Burczyk - Babka
Grzegorz Jurkiewicz - Mister Amerika
Maciej Mydlak - Konferansjer