"DER TREUDANK-THEATER ODC. 1"
𝐃𝐄𝐑 𝐓𝐑𝐄𝐔𝐃𝐀𝐍𝐊-𝐓𝐇𝐄𝐀𝐓𝐄𝐑 𝐎𝐃𝐂. 𝟏

Zapraszamy Was do odkrywania… przeszłości!
Dziś Międzynarodowy Dzień Teatru więc idealny dzień, by zaprezentować Wam nowy cykl!
Co miesiąc odkrywać będziemy przed Wami fragmenty historii związanej początkiem Teatru Jaracza!
A jak wyglądał Wasz teatr w 𝟏𝟗𝟐𝟓 roku?
Poważna, popierana przez władze instytucja wymagała okazałej siedziby. Zaprojektował ją miejscowy architekt August Feddersen, późniejszy twórca m.in. kościoła o.o.franciszkanów na Zatorzu, w typowej dla siebie manierze modernistycznej, zapatrzonej jednak w style renesansu i neoklasycyzmu. Czasy się zmieniły, mimo wyraźnie określonej politycznej roli budynku nikt już nie chciał czerwonej cegły ani dawnego, „narodowego” pruskiego neogotyku. Budowa, choć opóźniona z powodu hiperinflacji, trwała zaledwie 11 miesięcy. W tym czasie powstał nowoczesny, funkcjonalny gmach z widownią na 556 miejsc, kanałem dla orkiestry, garderobami, salami prób, zapleczem socjalnym, technicznym wyposażeniem sceny i restauracją. Całość sfinansowały państwowe dotacje z Berlina oraz subwencje miejskie.
Elektryczne lampy zapalono także na schodach, prowadzących prosto z ulicy ku pięciorgu drzwiom teatru. Architekt zbudował te schody stromo i wysoko jako symbol wznoszenia się od przyziemnego, nieciekawego życia prowincji do wielkości sztuki. Były również szerokie – dla podkreślenia otwartości i zachęty dla wszystkich. […]

Ciąg dalszy – nastąpi 😊
Autor opowieści: Włodzimierz Kowalewski