Jak ty uważasz słowo miłość

Jak ty uważasz słowo miłość

Premiera: 12-01-2019


Stary ojciec umiera, z domu dzieciństwa trzeba się wyprowadzić, ale jest jeszcze ten jeden, ostatni dzień – dzień pogrzebu i stypy, dzień końca.


"JAK TY UWAŻASZ SŁOWO MIŁOŚĆ" na podstawie fragmentów "Braci Karamazow" Fiodora Dostojewskiego

spektakl dyplomowy studentów Policealnego Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka
 

przekład: Adam Pomorski
scenariusz, reżyseria, opracowanie muzyczne, projekcje: Krzysztof Popiołek
scenografia: Anna Wołoszczuk
koordynacja scenograficzna: Krzysztof Perzyna

 

Od reżysera:
 

Stary ojciec umiera. Z domu dzieciństwa trzeba się wyprowadzić, ale jest jeszcze ten jeden, ostatni dzień – dzień pogrzebu i stypy, dzień końca. Jechało się tu długo i z daleka, po to, żeby zobaczyć tak dawno niewidziane twarze. Żeby móc powiedzieć rzeczy, których się dotąd nie mówiło. Rano znowu wszystko się skończy: wyjedziemy i tym razem już się nie zobaczymy. To uczucie końca, kiedy patrzy się przez okno na swój kochany widok, chce się w niego wpatrzyć, zapamiętać całym sobą, bo on nie będzie już za chwilę nasz.

Co chce się powiedzieć człowiekowi na chwilę przed rozstaniem? Jak go pożegnać? Jakim chce się go zapamiętać? Jak podziękować za ten wspólny kawałek drogi? Jak się rozstać? I ta świadomość, że nie zobaczy się go już nigdy. Jak to brzmi: nigdy. Jak szybko zapomina się czyjś zapach, głos?

Pytania zadane w „Braciach Karamazow”, wielkie pytania Dostojewskiego o człowieka i człowieczeństwo, o życie, śmierć, naukę, miłość, niezawinione cierpienie – brzmią nadal przerażająco aktualnie. Przerażająco, bo pomimo upływu półtora stulecia, nadal na większość z nich nie mamy odpowiedzi.

Klasykę można odczytywać zasadniczo na dwa sposoby: z pozycji sentymentu lub ze świadomością kontekstu miejsca i czasu, w którym dokonuje się odczytania. Tekst spotyka mnie, swojego czytelnika, w bardzo konkretnym momencie mojego życia; nie jestem w stanie wydzielić siebie z doświadczenia chwili, momentu, w jakim się znajduję, etapu życia, na jakim ów tekst czytam. Czytam go więc przez siebie. Odbija się w nim historia mojego życia. Muzealne odczytywanie klasyki jest dzisiaj niepotrzebne przede wszystkim z powodu, na który wskazuje Olga Tokarczuk:

„Jesteśmy świadkami jakiejś zmiany totalnej. (…) Świata już nie da się opisywać w linearny sposób. Opisując świat linearnie, „po bożemu”, klasycznie, w jakiś sposób go skłamujemy, on tak już nie wygląda, on się rozpadł na naszych oczach i potrzebujemy spojrzeń, narzędzi, żeby to [rozszczepienie - przyp. aut.] uchwycić.”

Jak dziś brzmi Dostojewski? Czy znaleźliśmy chociaż cząstkę odpowiedzi na wielkie XIX-wieczne pytania? Przeglądając się w jednym z najważniejszych kiedykolwiek powstałych tekstów, możemy zapytać samych siebie: jak dziś opowiadać o świecie? Gdzie znaleźliśmy się na kilka dekad przed skolonizowaniem Marsa? Czy sztuczna inteligencja odbierze pracę człowiekowi? Gdzie my jesteśmy? Co nam się stało?

Warto mieć z tyłu głowy słowa austriackiego reżysera teatralnego i filmowego, Michaela Haneke: „Kontakt ze sztuką współczesną nie polega na czerpaniu z niej przyjemności. Specjalizuje się w tym popkultura, oferująca łatwe pocieszenie. Jestem przekonany, że konfrontacja z tym, co wytrąca z równowagi, przed czym chce się uciec, ma sens i swoją wagę. A nawet przynosi w końcu ulgę, bo uświadamia, że nie tylko my się boimy, cierpimy w samotności i przeżywamy coś wyjątkowo bolesnego. Dzięki temu rodzi się poczucie głębszej wspólnoty, solidarności w klęsce i wstydzie.”

Czy może być coś bardziej „dostojewskiego"?

 

                                                                                                                                                  Krzysztof Popiołek

 

 

Spektakl dla widzów powyżej 16 roku życia.

UWAGA! W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe.

 

video-zapowiedzi: 

 

 

 

 

 

 

 

 


CZAS TRWANIA
1:30

partnerzy
Teatr im. Stefan Jaracza w Olsztynie, ul. 1 Maja 4, 10-118, tel. 89 527 59 59
Realizacja: