Nasza klasa

Nasza klasa

Nasza klasa

Premiera: 24-05-2019

Autor: Tadeusz Słobodzianek

Czas trwania: 2:50 h/ antrakt

reżyseria: Adam Nalepa
scenografia: Maciej Chojnacki
muzyka: Marcin Rumiński
ruch sceniczny: Wiola Fiuk

Kup bilet

Aktorzy

w spektaklu gościnnie występują także: Amelia Banasiak, Maria Hiszpańska, Zuzanna Koch, Liliana Lewandowska, Lena Osenkowska, Dobrosława Rumińska, Miłosz Banasiak, Krzysztof Bielec, Mateusz Czułowski, Mateusz Druszkowski, Piotr Juńczyk, Michał Kiewisz, Filip Klukowski, Paweł Koper, Julian Kropidłowski, Witold Królikowski, Arnold Kulmagambetow, Karol Skrycki, Filip Tkaczyk-Manfroy, Beniamin Woźniak

 

Wyróżnienie „Najlepsza reżyseria” i "Najlepsza choreografia" wg. ankiet krytyków i recenzentów teatralnych "Najlepszy, najlepsza, najlepsi w sezonie 2018/2019" miesięcznika Teatr.

 „Nasza klasa” to opowieść o uczniach jednej klasy – Polakach i Żydach, którą śledzimy od roku 1935, aż do współczesności. Historie każdego z dziesięciorga uczniów obserwujemy przez pryzmat wydarzeń jakie mają miejsce w ich miasteczku po wybuchy II wojny światowej. Wkroczenie Armii Czerwonej a potem Niemców, na zawsze zmieni miasteczko i jego mieszkańców. Po zakończeniu wojny bohaterowie próbują ułożyć sobie życie w nowej rzeczywistości. Jedni w Polsce Ludowej, inni w Ameryce czy Izraelu. Wszyscy szukają zrozumienia i próbują dotrzeć do prawdy o losach pozostałych kolegów z klasy. Ofiara łatwo może stać się oprawcą, a życie wystawi każdemu rachunek za jego czyny.
„Nasza klasa” jest najczęściej wystawianym na świecie polskim dramatem.

"W Naszej Klasie” w pierwszej linii niekoniecznie interesuje mnie historyczna panorama Polski XX. wieku, dokumentalna rekonstrukcja opisanych faktów czy kolejna martyrologia Żydów i kwestie polskiego antysemityzmu. Sam tekst przecież pokazuje, że im więcej upływa czasu od momentu wydarzeń, tym trudniej dowieść prawdy, w naszym kraju do tego notorycznie manipulowanej i przekłamywanej, czego kwintesencją jest dość absurdalne stwierdzenie, że tych prawd jest więcej. Wychodząc z założenia, że każdy człowiek w swoim zalążku jest dobry, ciekawi mnie w dramacie Tadeusza Słobodzianka przede wszystkim mechanizm zła. Najpierw ten początkowy moment, w którym popełniamy pierwszy „grzech”, podpisujemy cyrograf, podejmujemy tą jedną złą decyzję, a potem konsekwencje tej decyzji, które formują nasze życie. Czyli: utrata autonomii, bo każde nasze działanie okazuje się już tylko reakcją, niemożność odwrotu, bo tryb samozachowawczy zmusza nas do brnięcia coraz głębiej w raz obranym kierunku, i w końcu negacja wszystkich wartości, bo system już dawno połamał nasz kręgosłup moralny. „Nasza klasa” fascynuje mnie uniwersalizmem wypowiedzi, tym czymś ponad kontekstem czasowym i lokalnym. Dla mnie jest to przede wszystkim przypowieść o tym, że brak tolerancji i chęci zrozumienia drugiego człowieka zawsze prowadzi do katastrofy i że tak naprawdę nie uczymy się na naszych błędach, dopuszczając, że pewne struktury powtarzają się z nieuchronną regularnością. W chwili, gdy nasze społeczeństwo jest coraz bardziej podzielone, gdy znowu mamy po jednej stronie katolików, po drugiej tych innych, gdy prawdziwi Polacy-patrioci definiują i denuncjują „zdrajców ojczyzny”, gdy nasze społeczeństwo zostaje rozparcelowane na ludzi pierwszego i drugiego sortu, sztuka Słobodzianka, mimo że od jej polskiej prapremiery minęło 10 lat, a od początku opisanych w niej zdarzeń prawie cały wiek, nabiera przerażającej aktualności. Na razie przyzwyczajamy się na ulicach do haseł antysemickich i rasistowskich, na razie palimy tylko książki i tylko słomiane kukły Żydów. Na rynkach dużych miast. Bezkarnie. Ale stąd to już mały krok do palenia synagog, meczetów i prawdziwych ludzi…" - Adam Nalepa, reżyser spektaklu

Recenzja Małgorzaty Graczyk "Mój kolego - mój wróg", Dziennik Teatralny

Komentarze po spektaklu premierowym

Kup bilet